Kielce
Bąkiewicz spotkał się ze zwolennikami w Kielcach. W tle zarzuty prokuratury [zdjęcia]
Około 150 osób wzięło udział w spotkaniu z Robertem Bąkiewiczem, które odbyło się w sali teatralnej przy kościele pw. św. Jadwigi Królowej w Kielcach. Wydarzenie wzbudziło zainteresowanie nie tylko ze względu na tematykę wystąpienia, ale także na toczące się wobec działacza postępowanie prokuratorskie.
Jak informuje TVP3 Kielce, podczas spotkania Bąkiewicz mówił m.in. o zjawisku migracji, krytykował Unię Europejską oraz środowiska lewicowe, które — w jego ocenie — negatywnie wpływają na sytuację w Europie.
Zarzuty prokuratury
Kilka dni przed wizytą w Kielcach Prokuratura Regionalna w Warszawie ogłosiła Bąkiewiczowi zarzuty dotyczące trzech przestępstw. Rzecznik instytucji, prok. Mateusz Martyniuk, przekazał, że sprawa dotyczy publicznego wystąpienia z października 2025 roku.
Śledczy zarzucają działaczowi m.in. publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni przeciwko premierowi Donald Tusk oraz osobom z nim współpracującym. W ocenie prokuratury wypowiedzi miały charakter zachęcania do przemocy wobec konstytucyjnego organu państwa.
Kolejne zarzuty obejmują publiczne znieważenie szefa rządu oraz nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym i etnicznym. Za część czynów grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Jak poinformowała prokuratura, Bąkiewicz nie przyznał się do winy, odmówił składania wyjaśnień i złożył oświadczenie, w którym uznał zarzuty za bezzasadne.
Głosy sprzeciwu i interwencja policji
Samo spotkanie w Kielcach od początku budziło emocje. Jak relacjonuje TVP3 Kielce, część mieszkańców kwestionowała zasadność organizowania wydarzenia o charakterze politycznym w przestrzeni związanej z parafią.
Na prośbę organizatorów na miejscu pojawiła się policja.
– Sporządzono notatkę, a jedna z osób została wezwana do stawiennictwa na właściwym komisariacie – poinformowała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Niektórzy uczestnicy protestowali już przed wydarzeniem, wysyłając wiadomości do parafii i kurii.
– W dniu mojej wizyty u proboszcza wszystkie media informowały o zarzutach wobec Roberta Bąkiewicza. A mimo to wpuszczono go na teren parafii – mówiła jedna z mieszkanek cytowana przez TVP3 Kielce.
Podobne stanowisko przedstawiła mieszkanka Kielc Izabela Złonkiewicz, która oceniła, że obecność działacza w parafialnej przestrzeni jest niewłaściwa.
Stanowisko organizatorów i parafii
Organizatorem wydarzenia był Klub Gazety Polskiej Kielce-Centrum. Jego przewodnicząca Urszula Łukaszyk podkreślała w rozmowie z TVP3 Kielce, że wybór miejsca był podyktowany dostępnością dużej sali udostępnionej bezpłatnie.
Z informacji kurii wynika, że przestrzeń udostępniła Świętokrzyska Fundacja Rozwoju Społecznego, która korzysta z pomieszczeń parafii. Jej prezes Tomasz Bogucki nie komentował sprawy przed kamerą.
Proboszcz parafii, ks. dr Andrzej Kaszycki, przyznał, że początkowo nie znał szczegółów dotyczących gościa.
– Na pewno brałbym to dziś pod uwagę, widząc, ile zamieszania to wywołało. My chcemy spokojnie prowadzić duszpasterstwo – powiedział.
Z kolei ks. Rafał Dudała przypomniał, że nauczanie społeczne Kościoła wskazuje na potrzebę zachowania autonomii między sferą religijną a polityczną.
Sprawa wizyty Roberta Bąkiewicza w Kielcach wywołuje dyskusję wśród mieszkańców, a postępowanie prowadzone przez warszawską prokuraturę pozostaje w toku.
















Źródło: pap/ tvp3 kielce/ wł. / Zdjęcia: fb/r. bąkiewicz/ klub gazety polskiej/ internet



