Kielce
Dotknąć historii – o bitwie pancernej, która wróciła do Kielc
W czwartkowy wieczór, 9 października, sala portretowa Wojewódzkiego Domu Kultury w Kielcach wypełniła się po brzegi. Zebrali się tam ludzie, których łączy wspólna pasja – historia. Przyszli, by usłyszeć o bitwie, o której przez dziesięciolecia mówiono niewiele. Dzięki Fundacji Triada temat zapomnianej bitwy pancernej z 1945 roku powrócił do życia.
– Chcemy przypominać o tym, co zatarł czas. To nasza historia, historia Kielecczyzny – mówił na otwarciu Karol Miernik, wiceprezes fundacji.
W pierwszej części wieczoru Norbert Bączyk przedstawił tło i przebieg wydarzeń, które w styczniu 1945 roku rozegrały się na południe od Kielc. Opowiadał o manewrach wojsk, o sprzęcie, o dramatyzmie starć, ale też o znaczeniu tej bitwy w kontekście ofensywy na Berlin. Jego prelekcja przyciągnęła uwagę słuchaczy – wielu notowało, inni słuchali w skupieniu, jakby przeniesieni w tamten czas.
Następnie głos zabrał Konrad Maj, który skupił się na losach mieszkańców i śladach, jakie bitwa pozostawiła w krajobrazie. Pokazał fragmenty metalu, łuski i elementy uzbrojenia wydobyte z pól, a także zdjęcia krzyży przydrożnych postawionych w miejscach dawnych walk, wykonanych ze sprzętu pozostałego po nich.
– To materialne ślady pamięci. Dzięki nim historia jest blisko nas – można ją dotknąć – mówił historyk.
Po wystąpieniach przyszedł czas na pytania i rozmowy. Publiczność dopytywała o szczegóły, o lokalizacje potyczek, o losy żołnierzy i cywilów. W powietrzu czuć było autentyczne zainteresowanie i wdzięczność za to, że ktoś przypomina o tych wydarzeniach.
Jak podkreślają organizatorzy, cykl „Porozmawiajmy o” będzie kontynuowany. Jeśli kolejne spotkania będą równie żywe i poruszające, historia regionu ma szansę zabrzmieć na nowo – głośno, wyraźnie i z dumą. Poniżej zapis wideo z całego wydarzenia:



















