Obserwuj nas na

Kielce

Kielce nocą bez pomocy dla zwierząt. „Mój kot mógł nie dożyć do Starachowic”

Avatar photo

Dodano

Kielce to miasto wojewódzkie, liczące ponad 170 tysięcy mieszkańców. Mimo to w nagłych przypadkach, gdy zagrożone jest życie zwierzęcia, właściciele słyszą jedno: proszę radzić sobie samemu. Brak całodobowej opieki weterynaryjnej coraz częściej staje się powodem frustracji, strachu i – jak mówią mieszkańcy – realnego zagrożenia dla zdrowia i życia zwierząt.

Do redakcji zgłosiła się mieszkanka Kielc, która kilka dni temu przeżyła dramatyczną noc.

„Mój kot nagle bardzo źle się poczuł. Była noc, nie weekend – zwykły dzień. W Kielcach nie znalazłam żadnej realnej pomocy. Ostatecznie musiałam jechać do Starachowic” – relacjonuje. – „Przez całą drogę bałam się, że on po prostu nie dotrwa. Co, jeśli zwierzę nie ma czasu na dojazd kilkudziesięciu kilometrów?”

Jak podkreśla, to doświadczenie skłoniło ją do działania. Przygotowała pismo i zaapelowała do innych kielczan o masowe zgłoszenia do urzędu.

„Zwierzęta nie mogą napisać maila ani zadzwonić po pomoc. My powinniśmy być ich głosem” – tłumaczy.

Z podobnymi problemami mierzą się inni mieszkańcy. Właściciele psów i kotów mówią wprost: w sytuacjach nagłych system nie istnieje.

„Jeśli coś wydarzy się w nocy albo w święta, zostajemy sami. Telefony do lecznic są wyłączone, dyżurów brak. To jest paraliżujące” – mówi kielczanka, właścicielka dwóch psów. – „To nie są fanaberie, tylko sytuacje, w których liczą się minuty.”

Co na to miasto? Pełne stanowisko Urzędu Miasta

W odpowiedzi na zgłoszenia mieszkańców Urząd Miasta w Kielcach przesłał obszerne wyjaśnienie. Magistrat podkreśla, że obecna sytuacja wynika z obowiązujących przepisów prawa i ograniczeń finansowych.

W oficjalnym komunikacie czytamy:

„Miasto Kielce nie ma ustawowego obowiązku zapewniania komercyjnej, całodobowej opieki weterynaryjnej dla zwierząt domowych właścicielskich, ani narzędzi prawno-finansowych, by taką usługę organizować w trybie ‘miejskiego dyżuru’ dla właścicieli.”

Jak informuje urząd, od 2019 roku analizowano różne warianty rozwiązania problemu, w tym możliwość uruchomienia nocnej opieki przy Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Ściegiennego, gdzie działa gabinet weterynaryjny i zatrudniony jest lekarz.

„Powiatowy Inspektorat Weterynarii nie wyraził jednak zgody na prowadzenie w tym miejscu działalności komercyjnej” – wyjaśnia magistrat.

W 2025 roku miasto zwróciło się również do Regionalnej Izby Obrachunkowej z pytaniem o możliwość finansowania lub dofinansowania nocnych dyżurów weterynaryjnych w prywatnych gabinetach.

„Odpowiedź była negatywna. Wskazano, że takie działanie nie mieści się w zadaniach gminy i zaspokaja indywidualne potrzeby właścicieli zwierząt” – czytamy w piśmie.

Jednocześnie urząd zaznacza, że nadal poszukuje rozwiązań zgodnych z obowiązującymi przepisami. W nagłych przypadkach właściciele zwierząt mogą korzystać z prywatnych placówek, które pełnią dyżury w ograniczonym zakresie.

Miasto przypomina również, że w przypadku zwierząt bezpańskich lub dzikich całodobowo interweniuje Straż Miejska.

„Zgłoszenia dotyczące zwierząt bezpańskich lub dzikich przyjmowane są całodobowo pod numerem 986. W przypadku zwierzęcia bezpańskiego potrąconego w wypadku drogowym zgłoszenie zostaje przekazane do właściwych służb i schroniska” – informuje urząd.

„To nie jest problem jednostki”

Mieszkańcy nie kryją rozczarowania. Ich zdaniem urzędowe wyjaśnienia nie rozwiązują realnego problemu.

„Nie oczekujemy darmowych usług ani luksusów” – podkreślają. – „Chcemy wiedzieć, gdzie w nocy możemy ratować życie naszego zwierzęcia. W mieście tej wielkości brak takiego rozwiązania to zaniedbanie.”

Sprawa nabiera rozgłosu, a kielczanie zapowiadają kolejne działania i nacisk na władze. Jak mówią, dziś chodzi o jednego kota czy psa, ale jutro może to być potrącone zwierzę na ruchliwej ulicy.

„Dziś to był mój kot. Jutro może być czyjś pies. A odpowiedź wciąż będzie ta sama” – podsumowuje autorka apelu. – „Tylko że zwierzęta nie mogą czekać na zmiany w przepisach.”

Continue Reading
Reklama

Dodaj komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *