Kielce
Kielce oddały hołd Żołnierzom Wyklętym. Pamięć wciąż żywa [zdjęcia]
Kielce w niedzielę, 1 marca, po raz kolejny stały się miejscem wspólnej refleksji nad historią powojennego podziemia niepodległościowego. Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych zgromadziły mieszkańców, samorządowców, służby mundurowe oraz przedstawicieli instytucji i organizacji patriotycznych.
Hołd w miejscach naznaczonych historią
Uroczystości rozpoczęły się w południe na cmentarzu Piaski. Przed pomnikiem upamiętniającym żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość zapłonęły znicze, złożono kwiaty i oddano hołd pomordowanym przez komunistyczny aparat represji. Delegacje odwiedziły również tzw. Kielecką Łączkę — miejsce pochówku ofiar terroru z lat powojennych.
O godzinie 14 w Bazylice Katedralnej odprawiono mszę świętą w intencji Ojczyzny. Po nabożeństwie uczestnicy przeszli przed ścianę straceń dawnego więzienia przy ulicy Zamkowej. To właśnie tam, w miejscu kaźni wielu żołnierzy podziemia, modlitwą i chwilą ciszy uczczono pamięć tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za wierność niepodległej Polsce.
Centralna część obchodów odbyła się o godz. 15.20 na dziedzińcu Ośrodka Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej. Po podniesieniu flagi państwowej i odśpiewaniu hymnu rozbrzmiał apel pamięci oraz salwa honorowa. Uroczystość zakończył występ Grzegorza Burzawy z Małej Akademii Śpiewu działającej przy Centrum Kultury w Jędrzejowie.
„Ich historia przez lata była zakłamywana”
W wystąpieniach podkreślano, że przez dekady żołnierze powojennej konspiracji byli przedstawiani jako „wrogowie ludu” i „bandy reakcyjnego podziemia”.
– Przez dziesięciolecia ich obraz był zakłamany. Dziś przywracamy prawdę o ich odwadze, poświęceniu i miłości do ojczyzny – mówił pułkownik Sławomir Machniewicz.
Pułkownik Krzysztof Orzech zwracał uwagę, że udział w takich uroczystościach to nie tylko obowiązek, ale i wyróżnienie dla żołnierzy, którzy mogą przekazywać młodym ludziom wartości zakorzenione w postawie Niezłomnych.
Głos zabrała również marszałek województwa świętokrzyskiego Renata Janik.
– To nie tylko wspomnienie historii, to misja przekazywania pamięci kolejnym pokoleniom – zaznaczyła.
Robert Piwko z kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej przypomniał, że święto obchodzone jest już po raz piętnasty i ma szczególne znaczenie edukacyjne.
Dlaczego właśnie 1 marca?
Data obchodów nawiązuje do wydarzeń z 1 marca 1951 roku. Tego dnia w więzieniu mokotowskim w Warszawie, po pokazowym procesie, zamordowano przywódców IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość z prezesem ppłk. Łukaszem Cieplińskim na czele. Symbolicznie uznaje się, że była to data zamykająca historię zbrojnego oporu przeciw narzuconej władzy komunistycznej.
Po rozwiązaniu Armii Krajowej 19 stycznia 1945 roku część jej żołnierzy nie złożyła broni. Jedni obawiali się represji, inni nie wierzyli w deklaracje nowych władz i liczyli na zmianę sytuacji międzynarodowej. Największą organizacją konspiracyjną stało się powstałe 2 września 1945 roku Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość, przez którego szeregi przeszło około 30 tysięcy osób.
Według niepełnych danych w latach 1945–1955 z bronią w ręku zginęło około 9 tysięcy członków podziemia. Ostatni z nich — Józef Franczak „Lalek” — poległ w 1963 roku.
Od zapomnienia do państwowego święta
Określenie „Żołnierze Wyklęci” pojawiło się dopiero w 1993 roku jako tytuł wystawy historycznej. Przez wiele lat środowiska kombatanckie zabiegały o ustanowienie dnia pamięci. Ustawę w tej sprawie Sejm przyjął 3 lutego 2011 roku.
Jak podkreślano podczas kieleckich obchodów, Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych jest nie tylko hołdem dla ofiar, ale także przypomnieniem o dramatycznych losach Polski po 1945 roku i o ludziach, którzy nie pogodzili się z utratą suwerenności.














































Zdjęcia: wł./ swietokrzyskie.pro




