Kielce
Kradzież alkoholu w kieleckim sklepie. Sprawcę dopadł funkcjonariusz po godzinach
Sobotnie popołudnie w jednym z kieleckich sklepów zakończyło się niespodziewaną interwencją policjanta, który… wcale nie był na służbie. Około godziny 16 w markecie przy ulicy Piekoszowskiej doszło do kradzieży alkoholu. Sprawca, licząc na szybkie oddalenie się ze zdobyczą, wybiegł ze sklepu. Chwilę później okazało się, że trafił na wyjątkowo nieodpowiedniego świadka.
W momencie, gdy ekspedientka zaczęła wołać o pomoc, w sklepie znajdował się młodszy inspektor Grzegorz Dudek, szef Wydziału Konwojowego kieleckiej komendy wojewódzkiej. Policjant błyskawicznie ocenił sytuację i ruszył za zbiegiem. Uciekający mężczyzna próbował schować się między blokami, jednak po krótkim pościgu został zatrzymany około 250 metrów od sklepu.
Po wylegitymowaniu funkcjonariusz zaprowadził go z powrotem na miejsce zdarzenia, gdzie sprawcę rozpoznały pracownice. Okazało się, że zatrzymany to 50-letni mieszkaniec gminy Chęciny. Skradziony alkohol nie został uszkodzony i wrócił na półkę.
Mężczyzna otrzymał dwa mandaty, łącznie na 600 złotych. Incydent zakończył się szybko i bez komplikacji — głównie dzięki temu, że policjant nawet poza służbą nie odłożył odpowiedzialności na bok.
To kolejny przykład, że policyjna czujność nie znika wraz z wyjściem z jednostki.



