Kielce
Krwawy finał sąsiedzkiej kłótni w Kielcach. Bracia odpowiedzą za zabójstwo
Dramatyczne zdarzenia z listopada ubiegłego roku przy ulicy Konarskiego w Kielcach znajdą swój finał na sali rozpraw. Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm braciom: 38-letniemu Krzysztofowi S. oraz 29-letniemu Ryszardowi S. Obaj mężczyźni usłyszeli najcięższy zarzut – zabójstwo dokonane wspólnie i w porozumieniu.
Brutalna napaść na środku ulicy
Wszystko zaczęło się 26 listopada 2025 roku od zwykłej wymiany zdań. Sprzeczka szybko jednak przerodziła się w jednostronną furię. Krzysztof S. najpierw sam zaatakował ofiarę pięściami, a gdy mężczyzna upadł, wezwał na pomoc młodszego brata.
Z ustaleń śledczych wyłania się przerażający obraz: bracia z furią kopali leżącego po głowie i tułowiu, masakrując mu twarzoczaszkę. Nieprzytomną ofiarę zostawili na środku jezdni. Dopiero przypadkowy kierowca zauważył leżącego człowieka i wezwał pomoc. Choć w chwili przyjazdu karetki mężczyzna jeszcze żył, obrażenia okazały się zbyt rozległe – zmarł wkrótce po ataku.
Recydywa i groźba dożywocia
Prokurator nie miał wątpliwości, że sprawcy działali z tzw. zamiarem ewentualnym pozbawienia życia. Sytuację oskarżonych pogarsza fakt, że obaj są recydywistami.
- Krzysztof S. usłyszał łącznie pięć zarzutów. Początkowo przyznał się do winy, by później zmienić wersję zdarzeń.
- Ryszard S. od początku idzie w zaparte – nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień.
Akt oskarżenia trafił 5 maja do Sądu Okręgowego w Kielcach. Braciom, którzy obecnie przebywają w areszcie tymczasowym, grozi najwyższy wymiar kary – dożywotnie pozbawienie wolności. Krzysztof S. może dodatkowo otrzymać wyrok za pozostałe czyny, za które grozi mu do 7,5 roku więzienia.



