Kielce
Na kieleckim SOR-ze pijany pacjent zaatakował pielęgniarza
Do niepokojącego incydentu doszło w środę po południu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Kielcach. Jeden z pielęgniarzy został zaatakowany przez pacjenta, który chwilę wcześniej trafił tam z ulicy. Uderzenie było na tyle silne, że pracownik medyczny przewrócił się i doznał poważnego złamania ręki. Sprawą zajmuje się policja.
Według ustaleń, około godziny 15 do SOR-u Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego przy ulicy Grunwaldzkiej trafił 48-letni mężczyzna z gminy Strawczyn. Został znaleziony przez służby na ulicy, miał uraz głowy i był mocno pijany – w organizmie stwierdzono 2,6 promila alkoholu. W trakcie rutynowych badań doszło do nieoczekiwanego ataku. Mężczyzna uderzył pielęgniarza w głowę. Pracownik przewrócił się, a upadek zakończył się poważnym złamaniem kości śródręcza z przemieszczeniem.
– To skomplikowane złamanie, które wymaga interwencji ortopedycznej – poinformowała rzeczniczka szpitala, Anna Mazur-Kałuża.
Agresywny pacjent został obezwładniony i zatrzymany przez policję. Jak przekazał asp. szt. Artur Majchrzak z Komendy Wojewódzkiej Policji, funkcjonariusze będą teraz ustalać dokładny przebieg zdarzenia i okoliczności ataku.
Incydent, choć szokujący, nie jest niestety odosobniony. Pracownicy SOR-u zwracają uwagę, że niemal każdego dnia spotykają się z agresją ze strony osób nietrzeźwych, które trafiają na oddział bez pilnej potrzeby medycznej.
– Szpital nie jest miejscem do wytrzeźwienia, ale codziennie mamy do czynienia z osobami, które blokują łóżka, zakłócają pracę personelu i zagrażają bezpieczeństwu innych pacjentów – podkreśla rzeczniczka. – Potrzebne są zmiany systemowe. Może czas wrócić do pomysłu izb wytrzeźwień.
Atak na personel medyczny to przestępstwo, które może skutkować poważnymi konsekwencjami. Śledczy będą analizować, czy w tym przypadku doszło do naruszenia nietykalności funkcjonariusza publicznego.



