Obserwuj nas na

Kielce

Obszański: przetrwanie polskiego rolnictwa zależy od ochrony rynku przed nieuczciwą konkurencją

Avatar photo

Dodano

Przetrwanie polskiego rolnictwa zależy od ochrony lokalnego rynku przed nieuczciwą konkurencją – powiedział w poniedziałek w Kielcach przewodniczący NSZZ Solidarność RI Tomasz Obszański. Wezwał parlament, aby skłonił rząd do przyjęcia krytycznego stanowiska wobec umowy handlowej z krajami Mercosur.

Przewodniczący NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych podczas konferencji prasowej przed siedzibą Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach podkreślił, podsumowując ubiegłoroczne rolnicze protesty, że są one wyrazem sprzeciwu wobec unijnej umowy handlowej z krajami Mercosur oraz napływu tanich produktów z Ukrainy.

– Napływ żywności niskiej jakości z zagranicy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla stabilności rodzinnych gospodarstw, obarczonych obecnie wysokimi kosztami produkcji i restrykcyjnymi wymogami Zielonego Ładu – powiedział doradca prezydenta RP Karola Nawrockiego do spraw rolnych.

Obszański poinformował, że w piątek w Warszawie odbędzie się ogólnopolski protest rolników. Zaapelował jednocześnie do polskiego parlamentu, „aby podjął uchwałę, która zmusi rząd do całkowitego przeciwstawienia się umowie z krajami Mercosur”.

– Żeby polski rząd wycofał się całkowicie, podjął jasne i klarowne stanowisko, że jest przeciwko tej umowie. Jak na razie do tej pory tego oficjalnie nie było – zaznaczył.

– Ochrona krajowego sektora rolnego wymaga zdecydowanych działań politycznych oraz oficjalnego sprzeciwu wobec międzynarodowych porozumień zagrażających jego stabilności – powiedział Obszański. Dodał, że protestujący chcą uświadomić społeczeństwu, że „przetrwanie rodzimego rolnictwa zależy od ochrony lokalnego rynku przed nieuczciwą konkurencją”.

Tomasz Ognisty, wiceprzewodniczący NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych, zwrócił uwagę na nierówne warunki konkurencji. – Europejskie gospodarstwa muszą spełniać rygorystyczne normy ekologiczne, podczas gdy na rynek dopuszcza się żywność produkowaną przy użyciu agresywnej chemii – podkreślił Ognisty. Jego zdaniem walka rolników o przetrwanie rodzinnych gospodarstw jest w istocie walką o zdrowie i suwerenność całego społeczeństwa.

Dariusz Domagalski, rolnik z powiatu sandomierskiego, mówił natomiast o „głębokiej zależności ekonomicznej między rolnictwem a stabilnością całego państwa”.

– Surowce rolne stanowią jedynie fundament rozbudowanego łańcucha przetwórczego, który generuje tysiące miejsc pracy w transporcie, logistyce i handlu. Niekontrolowany import żywności może doprowadzić do zapaści finansowej kraju i degradacji wielu grup zawodowych wykraczających daleko poza samo rolnictwo – ostrzegł Domagalski.

Stefan Krajewski, minister rolnictwa, podczas konferencji prasowej 30 grudnia ubiegłego roku powiedział, że obecny rząd od początku jednoznacznie sprzeciwia się podpisaniu umowy pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur i akceptuje protesty rolników.

– Ale też nie czekamy biernie na rozwój wypadków. Gdyby mniejszości blokującej nie dało się w ostateczności zbudować, proponujemy szereg poprawek: klauzule ochronne, hamulec bezpieczeństwa, pieniądze, które rekompensowałyby straty polskich rolników i przetwórców. Przed nami – 7 stycznia – wiele spotkań w Brukseli z ministrami poszczególnych państw członkowskich, żeby wypracować jak najlepsze rozwiązania – zapowiedział minister rolnictwa.

Umowa z blokiem krajów Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia, Urugwaj) ustanowi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych z tych krajów, takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol. Ostateczny tekst rozporządzenia zostanie uzgodniony w negocjacjach PE z państwami członkowskimi. Kraje czekają na klauzulę ochronną z ostatecznym głosowaniem nad całą umową handlową z Mercosurem. (PAP)

maj/ mmu/

Continue Reading
Reklama

Dodaj komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *