Kielce
Poranny pożar w bloku przy ulicy Śniadeckich. Strażacy musieli wyważać drzwi
Do groźnego zdarzenia doszło we wtorek rano w centrum Kielc. W jednym z mieszkań w bloku wielorodzinnym wybuchł pożar. Na miejscu interweniowały cztery zastępy straży pożarnej.
We wtorek, 31 marca, około godziny 5:45, kieleckie służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze przy ulicy Jana i Jędrzeja Śniadeckich. Ogień pojawił się w kuchni jednego z mieszkań usytuowanych na parterze budynku.
Błyskawiczna akcja ratunkowa
Strażacy, którzy przybyli na miejsce, musieli działać dwutorowo. Aby jak najszybciej zdusić płomienie i nie dopuścić do ich rozprzestrzenienia, pierwszą fazę gaszenia przeprowadzono z zewnątrz.
- Atak przez okno: Przez uchylone okno podano prąd proszku gaśniczego.
- Siłowe wejście: Ze względu na brak domowników, strażacy musieli wyważyć drzwi do lokalu.
- Główne działania: Po wejściu do środka podano dwa prądy wody, które ostatecznie zlikwidowały zarzewie ognia.
Brak osób poszkodowanych
Najważniejszą informacją jest fakt, że w chwili wybuchu pożaru wewnątrz mieszkania nikogo nie było. Dzięki szybkiej interwencji i opanowaniu sytuacji, nie było również konieczności ewakuowania pozostałych mieszkańców bloku.
„Mieszkanie zostało dokładnie przeszukane i przewietrzone. Po zakończeniu działań gaśniczych pogorzelisko oraz cały budynek sprawdzono przy użyciu specjalistycznych urządzeń pomiarowych. Nie stwierdzono dalszych zagrożeń” – informuje mł. asp. Beata Gizowska z kieleckiej straży pożarnej.
Na miejscu pracowały łącznie 4 zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Obecnie trwa ustalanie przyczyn wybuchu ognia.






