Kielce
Procesu kieleckiej radnej ciąg dalszy. Zeznawała wiceprezydent
W środę w Sądzie Rejonowym w Kielcach odbyła się kolejna rozprawa w procesie Katarzyny Zapały. Oskarżona jest o przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne osoby. Chodzi o sprawę dzierżawy działki, w którą zaangażowany miał być szwagier radnej Koalicji Obywatelskiej.
Zobacz “Ciąg dalszy procesu radnej Zapały“
Podczas środowej rozprawy zeznawały dwie osoby, związane z kieleckim ratuszem. Były to dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury UM Kielce, Artur Hajdorowicz oraz zastępca prezydenta Kielc, Agata Wojda.
Nie jest tajemnicą, że panie od dawna się przyjaźnią. – Postaram się wyrazić najbardziej obiektywny pogląd, jaki mogę, patrząc na naszą wieloletnią znajomość – powiedziała Wojda, cytowana przez Gazetę Wyborczą.
Wiceprezydent Kielc stwierdziła, że szokuje ją obrót sprawy i uważa, że może to paraliżować działania innych radnych.
– Po tym, jak wokół sprawy zrobiło się zamieszanie medialne, którego następstwem jest to postępowanie, słyszałam z ust kilku radnych, także osób postronnych, że kilkukrotnie zastanawiali się, czy udzielić pomocy mieszkańcowi, czy radnemu – cytuje Agatę Wojdę Gazeta Wyborcza.
Co istotne, obecna wiceprezydent Kielc, jako radna zasiadała w komisji ładu przestrzennego i gospodarki nieruchomościami, gdzie prezentowany był projekt uchwały dot. dzierżawy działki. Zarówno Wojda, jak i Zapała zagłosowały za jej poparciem. Pozostali radni wstrzymali się od głosu.
– Po pierwsze, możliwość zagospodarowania działki. Po drugie, stały dochód dla miasta. Po trzecie, była to inwestycja niezwiązana z gruntem – wyliczała zalety tego rozwiązania, podczas środowej rozprawy, cytowana przez Gazetę Wyborczą.
O możliwy kontekst polityczny Agatę Wojdę pytał obrońca Katarzyny Zapały, Arkadiusz Płoski. – Biorąc pod uwagę kontekst, i to, co się wydarzyło podczas sesji oraz po niej, nie tylko nie mogę wykluczyć takiej ewentualności, ale wydaje mi się ona bardzo prawdopodobna – odpowiedziała wiceprezydent Kielc, co odnotowała Gazeta Wyborcza.
Kolejna rozprawa odbędzie się 31 stycznia 2022 roku. Za przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego Katarzynie Zapale grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.



