Obserwuj nas na

Kielce

Przełom w kieleckiej Radzie Miasta: Maciej Jakubczyk nowym przewodniczącym

Avatar photo

Dodano

Po tygodniach patowej sytuacji i czterech nieudanych próbach, Rada Miasta Kielce w końcu doczekała się nowego lidera. Podczas nadzwyczajnej sesji, zwołanej w czwartek 19 lutego, radni postawili kropkę nad „i”. W pojedynku dwóch sprawdzonych nazwisk szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylił Maciej Jakubczyk.

Głosowanie na wagę jednego mandatu

Atmosfera w sali obrad była gęsta od emocji, co nie dziwi – był to już piąty raz, kiedy radni podchodzili do urny w tej sprawie. Poprzednie sesje (15 stycznia oraz 12 lutego) kończyły się brakiem rozstrzygnięcia, paraliżując decyzyjność prezydium.

W czwartek scenariusz był niemal filmowy. W szranki stanęli ci sami kandydaci: Maciej Jakubczyk oraz Karol Wilczyński. Wynik głosowania tajnego pokazał, jak bardzo podzielona jest kielecka rada:

  • Maciej Jakubczyk: 13 głosów
  • Karol Wilczyński: 12 głosów

Przy pełnej, 25-osobowej obsadzie rady, o wyborze zdecydował zaledwie jeden głos. Nad prawidłowością procedury czuwała komisja skrutacyjna w składzie: Katarzyna Czech-Domingez, Monika Kowalczyk oraz Michał Płatek.

„Jesteśmy tu dla kielczan, nie dla partii”

Tuż po ogłoszeniu wyników, nowy przewodniczący podziękował koleżankom i kolegom z rady, deklarując chęć zasypania podziałów. W swoim wystąpieniu Jakubczyk postawił na pragmatyzm i profesjonalizm, odcinając się od wielkiej polityki.

„Mam nadzieję, że będę w stanie przekonać Was do siebie nienaganną pracą. Nie reprezentujemy tu barw politycznych, jesteśmy samorządowcami. Po to tu jesteśmy – dla dobra kielczan” – podkreślił przewodniczący Jakubczyk.

Koniec personalnych roszad?

Wybór przewodniczącego zamyka trudny rozdział w tej kadencji. Pięć głosowań potrzebnych do wyłonienia lidera to jasny sygnał, że przed nowym prezydium stoi nie lada wyzwanie: wypracowanie kompromisu w radzie, w której każdy głos ma teraz fundamentalne znaczenie.

Źródło: Kielce.eu

Continue Reading
Reklama

Dodaj komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *