Kielce
S74 przez Kielce: Klamka zapadła. Wojewoda podpisuje zgodę, mieszkańcy protestują
Wtorek, 17 marca 2026 roku, zapisze się w historii kieleckiej infrastruktury jako dzień ostatecznych rozstrzygnięć. Wojewoda świętokrzyski Józef Bryk podpisał zezwolenie na realizację inwestycji drogowej (ZRID) dla miejskiego odcinka trasy S74. Podczas gdy w urzędzie wojewódzkim ogłaszano sukces wart miliard złotych, na skrzyżowaniu ulic Jesionowej i Klonowej odbył się protest osób, które nie zgadzają się na poprowadzenie trasy ekspresowej przez środek miasta.
„Inwestycja potężna i wyczekiwana”

Dla władz i drogowców budowa pięciokilometrowego odcinka między węzłami Kielce Zachód a Bocianek to cywilizacyjny skok, który ma radykalnie zmienić komfort podróżowania.
– To długo wyczekiwana inwestycja zarówno przez mieszkańców, jak również przez środowisko transportowe i przedsiębiorców. To inwestycja potężna, służąca przede wszystkim bezpieczeństwu, warta około miliard złotych – podkreślił wojewoda Józef Bryk.

W podobnym tonie wypowiadali się parlamentarzyści, wskazując na bezprecedensową skalę przedsięwzięcia. Poseł Artur Gierada zaznaczył, że „dotychczas nie było jeszcze tak dużej inwestycji w Kielcach”, a dzięki niej ruch ma być „szybszy, bezpieczniejszy oraz zdrowszy dla środowiska”. Z kolei poseł Lucjan Pietrzczyk zwrócił uwagę na zmiany w dokumentacji:
– Mówimy o dobrej współpracy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad i wielu zmianach w dokumentacji projektowej drogi, które w efekcie mają służyć mieszkańcom Kielc.

Minister Marzena Okła-Drewnowicz dodała, że to wyzwanie o znaczeniu strategicznym:
– Ta komunikacja lepsza, szybsza i bezpieczniejsza jest potrzebna mieszkańcom regionu, mieszkańcom Kielc, choć wiemy, że najbliższe lata będą latami uciążliwymi dla mieszkańców.

„Betonowy gwóźdź do trumny”
Zupełnie inne nastroje panowały na osiedlach Sady i Szydłówek. Mieszkańcy, którzy od lat walczyli o wariant obwodnicowy, czują się zignorowani mimo petycji z ponad 2300 podpisami.

– Spontanicznie spotkaliśmy się na skrzyżowaniu ul. Jesionowej i Klonowej, aby pokazać mieszkańcom, że nie zgadzamy się na taką formę poprowadzenia drogi. Żądamy obwodnicy! – tłumaczyli uczestnicy protestu.
Najostrzej decyzję skomentowali społecznicy z profilu „Kielce na dziko”:
– To betonowy gwóźdź do trumny wbity z urzędniczą precyzją. Za kilkanaście miesięcy przez środek Kielc popłynie rzeka tirów i samochodów. Mieszkańcy ulic w sąsiedztwie trasy dostaną w prezencie hałas, spaliny i mur z betonu dzielący miasto na pół.
Kiedy wjadą maszyny? Harmonogram prac
Drogowcy i wykonawca nie zamierzają zwlekać. Według zapowiedzi, pierwsze ekipy pojawią się w terenie niemal natychmiast po świętach wielkanocnych.
– Rozpoczynamy inwestycję jak najszybciej. Myślę, że w ciągu 30 dni przekażemy plac budowy wykonawcy, który rozpocznie prace przygotowawcze – zapowiedział Piotr Krampikowski, dyrektor kieleckiego oddziału GDDKiA.
Konkrety przedstawił również Michał Kika, dyrektor kontraktu z firmy Intercor:
– Przejmiemy plac budowy w ciągu 30 dni. Roboty przygotowawcze, takie jak wycinka drzew czy rozbiórki, potrwają około miesiąca. Poważniejsze utrudnienia zaczną się wiosną.
Wojewoda uspokajał jednak, że miasto nie zostanie od razu sparaliżowane:
– W pierwszej kolejności będą zbudowane równoległe drogi alternatywne, aby jak najmniej zakłócić ruch dojazdowy do miejsc pracy czy innych instytucji. Następnie etapami będzie powstawał główny ciąg odcinka drogi S74.

Serca inwestycji: Tunele pod miastem
Dla zwolenników trasy kluczowy jest argument czasu. Przejazd przez miasto ma się skrócić z obecnych 30 do zaledwie 3 minut. Fundamentem tego rozwiązania będą dwa tunele.
– Sercem inwestycji będą dwa tunele. Dłuższy, na odcinku ulica Warszawska – Jesionowa na wysokości ulicy Klonowej, będzie miał około pół kilometra długości. To najbardziej newralgiczne miejsce w Kielcach – wyjaśniał dyrektor Krampikowski.
Całość inwestycji ma potrwać 19 miesięcy (bez okresów zimowych). Mimo zapewnień o nowoczesnych rozwiązaniach i ekranach ochronnych, protestujący mieszkańcy zapowiadają, że będą bacznie przyglądać się każdemu etapowi budowy, która na zawsze zmieni krajobraz ich osiedli.




