Obserwuj nas na

Kielce

Skandaliczne sceny po meczu w Radomiu: kibic wtargnął na boisko, butelka trafiła pracownika Korony

Avatar photo

Dodano

PAP

Radomiak Radom i Korona Kielce spotkały się w piątek, 13 lutego, w kolejnym wydaniu prestiżowego meczu określanego mianem „Świętej Wojny”. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości z Kielc 2:0 po bramkach Wiktora Długosza i Marcela Pięczka, jednak piłkarskie emocje zostały przyćmione przez zamieszki i incydenty na murawie.

Pierwsze napięcia pojawiły się już w trakcie meczu. Trener Radomiaka, Goncalo Feio, został ukarany czerwoną kartką i musiał opuścić ławkę trenerską. Powodem były publiczne oskarżenia pod adresem sędziego Daniela Stefańskiego.

Po ostatnim gwizdku sędziego sytuacja wymknęła się spod kontroli. Na murawę wtargnął pijany kibic, prowokując zawodników obu drużyn, a sztaby szkoleniowe musiały interweniować, by zapobiec eskalacji konfliktu.

W najbardziej dramatycznym momencie meczu dyrektor marketingu i komunikacji Korony Kielce, Michał Siejak, został trafiony rzuconą z trybun butelką w głowę. Mężczyzna doznał poważnego rozcięcia i natychmiast został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy. Ten incydent wywołał gwałtowną reakcję zarówno zawodników, jak i służb porządkowych, które natychmiast wkroczyły na murawę.

PAP

Sędzia zakończył zamieszanie, pokazując czerwone kartki piłkarzom: Elvesowi Balde z Radomiaka oraz Marcinowi Cebuli z Korony Kielce. Policja zabezpieczyła murawę i parking, a agresywny kibic został ujęty i przekazany funkcjonariuszom.

Choć Korona kontrolowała przebieg spotkania na boisku, emocje po meczu były dramatyczne. Bramki padły w 8. minucie (Wiktor Długosz) oraz po strzale Marcela Pięczka. Radomiak próbował wyrównać, jednak bramkarz Korony kilkukrotnie ratował drużynę przed utratą gola. W drugiej połowie gospodarze próbowali przejąć inicjatywę, lecz przewaga nie przełożyła się na bramki.

Eksperci ds. bezpieczeństwa sportowego zwracają uwagę, że tego rodzaju wydarzenia stanowią poważne zagrożenie dla uczestników meczów. Według niezależnych analiz, regularne powtarzanie takich incydentów w derbach Radomiaka z Koroną stwarza ryzyko poważnych konsekwencji, włącznie z obrażeniami kibiców i pracowników klubów.

Po zwycięstwie Korona awansowała na szóste miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 30 punktów, natomiast Radomiak zajmuje dziewiątą pozycję. Kolejne spotkanie kielczan to rywalizacja z Lechem Poznań, a Radomiak zmierzy się z Jagiellonią Białystok.

Spotkania Radomiaka z Koroną pozostają prestiżowe, ale ostatnie wydarzenia pokazują, że środowisko kibicowskie wymaga pilnej edukacji i restrykcyjnych działań, aby przyszłe derby przebiegały w bezpiecznej i sportowej atmosferze. Zwłaszcza, że niebezpieczne zachowania, takie jak rzucanie przedmiotami w osoby postronne, mogą w przyszłości skończyć się tragicznie.

/ws/ pap/ wł.

Continue Reading
Reklama

Dodaj komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *