Obserwuj nas na

Kielce

W środę ukradł samochód. W czwartek został zatrzymany, a w piątek trafił do aresztu

Avatar photo

Dodano

Kryminalni zwalczający przestępczość samochodową z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach zatrzymali w miniony czwartek 36-latka, podejrzanego o kradzież Toyoty. Auto dzień wcześniej zniknęło z jednego z kieleckich osiedli, a odnalezione zostało w Busku-Zdroju. Mężczyzna z zarzutami trafił przed sąd, który zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące.

W ubiegłą środę, 29 lipca br. kieleccy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży pojazdu marki Toyota. Poszkodowany oszacował wartość auta na kwotę 85 tysięcy złotych. Sprawa trafiła do świętokrzyskich kryminalnych z samochodówki, którzy specjalizują się w tropieniu złodziei pojazdów. Ich doświadczenie i dokładna analiza zebranych materiałów, doprowadziły do miejscowości Busko-Zdrój. Już następnego dnia funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach wsparci przez buskich policjantów zlokalizowali skradziony w Kielcach pojazd. W trakcie czynności policjanci zauważyli, że w pobliżu auta znajduję się mężczyzna, który po chwili wsiadł do Toyoty jak do własnego samochodu i próbował odjechać. Wtedy akcja weszła na najwyższe obroty i po chwili już nie za kierownicą japońskiego auta, a na ziemi z kajdankami na rękach zakończyła się podróż amatora cudzych pojazdów. Znany z wcześniejszy kradzieży 36-latek z Buska-Zdroju trafił do policyjnej celi. Funkcjonariusze przeszukali miejsce jego zamieszkania. W trakcie tych czynności zabezpieczone zostały karty sim, łamaki do zamków, urządzenia elektroniczne służące do kradzieży pojazdów, tablice rejestracyjne tzw. klony oraz 42 gramy suszu koloru brunatnozielonego, wstępnie zidentyfikowanego jako marihuana.

W miniony piątek mężczyzna usłyszał zarzuty kradzież pojazdu, niezatrzymania się do kontroli drogowej, jazdy z tablicami nie przypisanymi do pojazdu oraz posiadania narkotyków. Następnie trafił przed obliczę sądu, który zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Z uwagi na to, że 36-latek działał w warunkach multirecydywy w więzieniu może spędzić nawet siedem i poł roku.

KPP