Kielce
Wyciek danych z kieleckiej skarbówki. Urzędnicy pomagali gangsterom?
Trzej pracownicy świętokrzyskiej Krajowej Administracji Skarbowej usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Według śledczych urzędnicy wynosili tajne informacje z baz danych KAS i przekazywali je grupie przestępczej, która zajmowała się brutalnym wymuszaniem zwrotów długów.
W sprawę zamieszanych jest dwóch pracowników Pierwszego Urzędu Skarbowego w Kielcach oraz jeden ze Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego. Łącznikiem z gangsterami miała być była pracownica kieleckiej skarbówki – to ona, według ustaleń, namawiała urzędników do sprawdzania konkretnych osób w systemie. Gang działał m.in. w Częstochowie.
Urzędnicy wpadli dzięki wspólnej akcji Prokuratury Okręgowej w Częstochowie oraz Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów. Zatrzymani pracownicy KAS przyznali się do winy i złożyli obszerne wyjaśnienia. Prokurator zawiesił ich w czynnościach służbowych, nałożył dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe. Podobne środki wolnościowe zastosowano wobec byłej urzędniczki.
Za przekroczenie uprawnień i ujawnienie tajemnicy skarbowej podejrzanym grozi teraz do 5 lat więzienia.





