Busko-Zdrój
Nie nacieszył się skradzionym rowerem
Do buskich policjantów we wtorek wpłynęło zgłoszenie o kradzieży roweru. Do przestępstwa doszło na początku tego tygodnia. Jednoślad wraz z fotelikiem dziecięcym o wartości około 1800 złotych zniknął z ogólnodostępnej altany jednego z osiedli w Busku – Zdroju. Sprawą zajęli się kryminalni. Ustalili i wczoraj zatrzymali 40-latka, którego podejrzewają o związek z tym zdarzeniem. Mężczyzna wskazał miejsca, gdzie ukrył rower i fotelik. Noc spędził w policyjnej celi. Dziś prowadzone będą dalsze czynności z jego udziałem. Za kradzież kodeks karny przewiduje karę nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
We wtorek do Komendy Powiatowej Policji w Busku – Zdroju zgłosiła się kobieta i zawiadomiła o kradzieży roweru z fotelikiem dziecięcym. Wartość mienia oszacowała na kwotę około 1800 złotych. W niedzielę rower pozostawił jej mąż w ogólnodostępnej altanie na jednym z osiedli w Busku – Zdroju. Kiedy ona we wtorek chciała skorzystać z jednośladu okazało się, że tam go nie ma. Sprawą zgłoszonej kradzieży zajęli się policjanci z wydziału kryminalnego. Ustalili i wczoraj zatrzymali 40-latka, którego podejrzewają o związek z tym zdarzeniem. Mężczyzna wskazał miejsce, gdzie ukrył rower i drugie miejsce, w którym pozostawił fotelik. Zatrzymany, noc spędził w policyjnej celi. Dziś prowadzone będą dalsze czynności z jego udziałem.
KPP



