Małogoszcz
Rocznica Bitwy pod Małogoszczem – pamięć o bohaterach w nowej perspektywie historycznej (zdjęcia)
„Naród, który traci pamięć, traci sumienie” – słowa te, przytoczone przez starostę jędrzejowskiego Pawła Farynę w jednym z niedawnych wystąpień, odzwierciedlają głęboką potrzebę pielęgnowania pamięci o wydarzeniach, które ukształtowały naszą tożsamość narodową. Tegoroczne obchody 163. rocznicy jednej z największych bitew Powstania Styczniowego ponownie zgromadziły mieszkańców Małogoszcza i okolic, historyków, lokalnych działaczy oraz tych, dla których idea wolności nigdy nie straciła aktualności.
Bitwa pod Małogoszczem, stoczona 24 lutego 1863 roku, należy do najbardziej znaczących zmagań w ramach Powstania Styczniowego – największego polskiego powstania narodowego przeciwko rosyjskiemu zaborcy, które trwało od 22 stycznia 1863 do 1864 roku. Sam zryw charakteryzował się walką nieregularnych oddziałów polskich z potężną armią Imperium Rosyjskiego w realiach brutalnej, asymetrycznej wojny partyzanckiej ponad granicami własnej ojczyzny.
Pod Małogoszczem siły polskie liczyły około 2,5 tysiąca powstańców, z czego większość stanowili ochotnicy – chłopi, rzemieślnicy i drobni szlachcice, często uzbrojeni na sposób improwizowany. Wojsko carskie dysponowało przewagą artyleryjską i doświadczeniem bojowym, co przełożyło się na ciężkie straty po obu stronach konfliktu i zniszczenie struktury miasta.
Na czele polskich oddziałów stanął Marian Langiewicz, postać niezwykle barwna i złożona. To właśnie jego strategia, odwaga i wcześniejsze sukcesy w potyczkach m.in. pod Wąchockiem i Słupią przyciągnęły wielu ochotników do powstańczej armii. Langiewicz, wychowany w tradycjach europejskiej wojskowości, miał świadomość, że starcie z regularną armią rosyjską jest aktem najwyższego poświęcenia, a nie tylko taktycznym manewrem.
Choć bitwa pod Małogoszczem nie zakończyła się jednoznacznym zwycięstwem, zdaniem wielu historyków była dowodem niezłomnej woli walki powstańców i umiejętności dowódczych Langiewicza, który później, w marcu 1863 roku, ogłosił się dyktatorem powstania – symbolicznie potwierdzając rolę tej kampanii w polskiej świadomości historycznej.
Uroczystości w Małogoszczu miały charakter zarówno patriotyczny, jak i refleksyjny. Przypominały nie tylko o heroizmie tych, którzy ponad wiek temu podjęli nierówną walkę, lecz także skłaniały do zadumy nad kondycją współczesnej wspólnoty – nad tym, co łączy i co dzieli Polaków dzisiaj.
Współczesna memoria bitwy to nie tylko rekonstrukcje historyczne, msze święte czy przemówienia lokalnych władz – to także odwołania do literatury i kultury. Przykładem tego jest saga o powstaniu opowiedziana przez Stefana Żeromskiego w „Wiernej Rzece”, gdzie wydarzenia z Małogoszcza nabierają ludzkiego wymiaru i stają się metaforą ponadczasowej walki o wolność.
Pamięć o bitwie oraz o pokoleniu powstańców jest dziś żywa. Pretekstem do jej odświeżenia w debacie publicznej jest każda kolejna rocznica, ale również pytanie, jak te wartości – jedność, odpowiedzialność i wolność – przekładają się na nasze codzienne życie.
Jak zauważył Paweł Faryna w swoim wystąpieniu sprzed kilku dni: pamięć o tych, którzy poświęcili życie za niepodległość, powinna skłaniać współczesnych Polaków do troski o wspólnotę, lokalną tożsamość oraz szacunek dla wolności. To przesłanie brzmi dziś równie aktualnie, jak 163 lata temu, kiedy nad polskim losem ważyła się decyzja o dalszej walce o niepodległość.



















