Łopuszno
Nocny wypadek w Łopusznie. 18-latek za kierownicą BMW stracił panowanie nad autem
Piątkowy wieczór na ulicy Strażackiej w Łopusznie zakończył się groźnym wypadkiem, w którym ucierpiało trzech młodych mężczyzn. Kilkanaście minut przed godziną 20:00 samochód marki BMW uderzył w betonowy słup, co zmusiło służby ratunkowe do przeprowadzenia skomplikowanej akcji uwalniania jednego z poszkodowanych.
Z ustaleń policji wynika, że za kierownicą BMW siedział trzeźwy 18-latek, który podróżował z dwoma 17-letnimi pasażerami. W pewnym momencie młody kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył bokiem w prawidłowo jadącego peugeota, którym kierował 50-letni mężczyzna. Po tym zderzeniu auto wypadło na pobocze, gdzie z dużym impetem uderzyło w słup.
Na miejscu interweniowały trzy zastępy straży pożarnej – z kieleckiej komendy oraz ochotnicy z Łopuszna. Sytuacja wymagała użycia specjalistycznego sprzętu.
– Dwie osoby opuściły rozbite BMW o własnych siłach, jednak kierowca pozostał uwięziony wewnątrz wraku. Strażacy musieli wykonać dostęp do mężczyzny, aby bezpiecznie ewakuować go z pojazdu i przekazać załodze karetki – relacjonuje młodszy aspirant Beata Gizowska z kieleckiej straży pożarnej.
Wszyscy trzej nastolatkowie podróżujący BMW zostali przetransportowani do szpitala. Choć obrażenia wymagały hospitalizacji, z pierwszych informacji przekazanych przez służby wynika, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kierowca drugiego pojazdu nie odniósł obrażeń.
Działania ratowników trwały ponad trzy godziny. Oprócz pomocy rannym, strażacy zajęli się oświetleniem miejsca zdarzenia oraz neutralizacją płynów eksploatacyjnych, które wyciekły z całkowicie zniszczonego samochodu. Dokładne przyczyny utraty panowania nad kierownicą przez 18-latka wyjaśniają teraz kieleccy funkcjonariusze.




