Obserwuj nas na

Zagnańsk

„Przypadkowo” uśpił psa. Co dalej?

Dodano

W minionym tygodniu w lokalnych mediach głośnym echem odbiła się sprawa weterynarza , który uśpił zdrowego psa – jak sam tłumaczył, przez pomyłkę.

Do sytuacji doszło w Zagnańsku. O sytuacji w mediach społecznościowych opowiedział mieszkaniec gminy. Wielu internautów domagało się kary dla niekompetentnego weterynarza. Teraz „specjalista” rzeczywiście może się jej doczekać, bo Kielecki oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zapowiedział złożenie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa.

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w środę 4 maja. Jak utrzymują właściciele owczarka niemieckiego, weterynarz wszedł samowolnie na ich podwórko i uśpił psa. Z relacji zamieszczanych w mediach społecznościowych wynikało, że weterynarz został wezwany do 12-letniego chorego kundelka, aby ocenić jego stan. Pomylił jednak adres i zamiast tego uśpił zdrowego, młodego psa. Jak relacjonowali właściciele, lekarz nie przejął się zbytnio swoją pomyłką. To nie jedyny niepokojący aspekt tej sprawy – pod lupę wzięte zostaną także kompetencje weterynarza oraz podany przez niego lek.

Walka o sprawiedliwość

Początkowo weterynarz został przesłuchany przez policję w charakterze świadka, nie usłyszał zarzutów. Po doniesieniach medialnych Wojewódzki Inspektor Weterynarii wspólnie z przedstawicielami nadzoru farmaceutycznego skontrolowali prowadzoną przez niego przychodnię, jednak obie instytucje nie zdradzają szczegółów postępowania. Sprawą zajął się także rzecznik odpowiedzialności zawodowej, pracuje nad nią również prokuratura.

Kielecki oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami podtrzymuje, że w tej sytuacji mogło dojść do złamania procedur przez weterynarza, popełnił on wiele podstawowych błędów. Przede wszystkim podjął działanie bez pisemnej zgody właścicieli na eutanazję zwierzęcia. Dodatkową kwestią jest to, jakim środkiem pies został uśpiony. Członkowie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami podejrzewają również, że psu mógł być podany odpowiednik pavulonu. To oznaczałoby, że zwierzę zostało porażone, dusiło się i odeszło w męczarniach. Kluczowe dla śledztwa będą wyniki badan toksykologicznych. Według śledczych powinny być znane jeszcze w tym miesiącu.

Niezależnie od ustaleń rzecznika odpowiedzialności zawodowej, śledczy będą zajmować się wnioskiem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Pismo do prokuratury ma trafić jeszcze w tym tygodniu.

Continue Reading
Reklama

Dodaj komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama

Copyright © 2022 Spotted: Media