Obserwuj nas na

Końskie

Płonęły łąki i lasy w powiecie koneckim. Strażacy walczyli z ogniem przez 6 godzin

Avatar photo

Dodano

Prawdopodobne podpalenie było przyczyną groźnego pożaru, do którego doszło w środę, 1 kwietnia, na terenie powiatu koneckiego. Walka z żywiołem trwała niemal sześć godzin i wymagała zaangażowania potężnych sił, w tym wsparcia z powietrza.

Trudne warunki i wyścig z czasem

Zgłoszenie wpłynęło do służb po godzinie 11:00. Ogień błyskawicznie objął nieużytki, trzcinowiska oraz poszycie leśne należące do Nadleśnictwa Przedbórz i prywatnych właścicieli. Jak relacjonuje st. kpt. Mariusz Czapelski z koneckiej straży pożarnej, ratownicy musieli zmierzyć się z wyjątkowo trudnymi warunkami.

– Akcję utrudniał porywisty wiatr, który błyskawicznie rozprzestrzeniał ogień. Dodatkową barierą był bagienny teren i gęste zarośla. Ciężkie wozy nie miały szans, by dojechać bezpośrednio do linii ognia – tłumaczy oficer prasowy.

Drony i Dromader w akcji

Skala zagrożenia wymusiła podział terenu na dwa odcinki bojowe. Aby opanować sytuację, strażacy wykorzystali nowoczesną technologię – dwa drony monitorowały ruch ognia z góry, co pozwoliło precyzyjnie kierować zastępami w terenie. Ostatecznie do akcji musiał wkroczyć również samolot gaśniczy Dromader, który zrzutami wody pomógł zdusić pożar w niedostępnych miejscach.

Bilans strat

Działania, w których brały udział zastępy JRG Końskie oraz okoliczne jednostki OSP, zakończyły się dopiero po godzinie 16:00. Bilans jest dotkliwy: spłonęło łącznie 9 hektarów terenu, w tym 8 hektarów nieużytków i hektar lasu. Wszystko wskazuje na to, że za tym dramatem stoi ludzka bezmyślność i celowe podłożenie ognia.

Continue Reading
Reklama

Dodaj komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *