Słupia Konecka
Podpalacz z Pijanowa w rękach policji. 20-latek trafił do aresztu
Mieszkaniec gminy Słupia Konecka najbliższe trzy miesiące spędzi za kratkami. To efekt śledztwa w sprawie pożaru, do którego doszło na początku kwietnia w miejscowości Pijanów. Policjanci z Radoszyc i Końskich namierzyli 20-latka podejrzanego o celowe podłożenie ognia.
Wszystko zaczęło się 2 kwietnia nad ranem. Gdy strażacy walczyli z żywiołem, policjanci rozmawiali z załamanym 69-letnim właścicielem posesji. Ogień nie oszczędził budynku gospodarczego oraz składowanych tam 30 balotów siana. Straty okazały się ogromne – poszkodowany wycenił je na 82 tysiące złotych.
Od początku przypuszczano, że nie był to nieszczęśliwy wypadek.
– Wstępne ustalenia wskazywały na podpalenie, co później potwierdziły szczegółowe oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa – informuje młodszy aspirant Marta Przygodzka z Komendy Powiatowej Policji w Końskich.
Kryminalni potrzebowali niespełna tygodnia, by wytypować sprawcę. 20-latek wpadł w ręce mundurowych w ostatnią środę. Po zebraniu materiałów dowodowych prokurator we Włoszczowie postawił mu zarzuty, a sąd nie miał wątpliwości, że młody mężczyzna powinien trafić do aresztu tymczasowego. Za zniszczenie mienia o dużej wartości grozi mu teraz surowa kara – nawet 8 lat więzienia.



