TERAZ
Zimny prysznic w Hali Legionów. Industria Kielce uległa SC Magdeburg→ Wyrok, konsolidacja i walka o fotel. Kieleccy radni zdecydują o losie przewodniczącego Macieja Jakubczyka→ Dwie szkoły w Skarżysku-Kamiennej ewakuowane po wiadomościach o bombach→ Drugi dzień alarmów bombowych w regionie. Ponad 1200 osób opuściło trzy szkoły→ Piachy czekają na nowego wykonawcę. Starachowice zakończyły współpracę z EBI Investment→ Dachowanie w Tokarni. Nissan uderzył w ogrodzenie posesji→ Wiedza, technologia, przyszłość. Nowy rok akademicki na Politechnice Świętokrzyskiej→ Dołącz do grona stypendystów Fundacji „Daj Szansę”. Trwa nabór wniosków o stypendia naukowe i artystyczne→ Zimny prysznic w Hali Legionów. Industria Kielce uległa SC Magdeburg→ Wyrok, konsolidacja i walka o fotel. Kieleccy radni zdecydują o losie przewodniczącego Macieja Jakubczyka→ Dwie szkoły w Skarżysku-Kamiennej ewakuowane po wiadomościach o bombach→ Drugi dzień alarmów bombowych w regionie. Ponad 1200 osób opuściło trzy szkoły→ Piachy czekają na nowego wykonawcę. Starachowice zakończyły współpracę z EBI Investment→ Dachowanie w Tokarni. Nissan uderzył w ogrodzenie posesji→ Wiedza, technologia, przyszłość. Nowy rok akademicki na Politechnice Świętokrzyskiej→ Dołącz do grona stypendystów Fundacji „Daj Szansę”. Trwa nabór wniosków o stypendia naukowe i artystyczne→

Telefon od „banku” kosztował ją ponad 68 tysięcy złotych!

36-letnia kobieta straciła oszczędności po tym, jak uwierzyła w telefon od rzekomego pracownika banku. Była przekonana, że chroni swoje konto przed oszustami, a w rzeczywistości przekazywała im kody autoryzacyjne.

Do zdarzenia doszło, gdy kobieta była w pracy. Zadzwonił do niej mężczyzna, podając się za pracownika banku i ostrzegł, że ktoś próbuje wziąć kredyt na jej dane. Początkowo była zaskoczona, jednak rozmówca szybko wzbudził jej zaufanie, przekonując, że musi współpracować, aby zablokować oszustwo.

Wkrótce pojawił się kolejny telefon – również od osoby podającej się za pracownika banku. 36-latka zaczęła otrzymywać na telefon kody SMS, które – zgodnie z instrukcją fałszywego konsultanta – przesyłała dalej. Nieświadoma, że w rzeczywistości sama potwierdza przelewy, przelała oszustom ponad 68 tysięcy złotych.

Dopiero następnego dnia, podczas rozmowy z prawdziwym pracownikiem banku, dowiedziała się, że padła ofiarą manipulacji. Wtedy zawiadomiła policję.

Opr. PK

Źródło: KPP w Pińczowie

Twoja opinia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.

Szukaj wiadomości

Menu