Klimontów
Kosztowna kontrola pod Klimontowem. 36-letni kierowca volvo surowo ukarany
Nadmierna prędkość była tylko początkiem problemów 36-letniego kierowcy autobusu, którego w poniedziałek rano zatrzymali sandomierscy policjanci. Rutynowa kontrola drogowa w miejscowości Byszów (gmina Klimontów) obnażyła szereg rażących naruszeń przepisów transportowych.
Wszystko zaczęło się o godzinie 9:45 na drodze wojewódzkiej nr 758. Funkcjonariusze drogówki zmierzyli prędkość nadjeżdżającego volvo i zatrzymali pojazd do kontroli. Za zbyt szybką jazdę kierowca otrzymał 200 złotych mandatu oraz 3 punkty karne. Szybko jednak okazało się, że to najmniejszy wymiar kary, jaki tego dnia go spotkał.
Podczas sprawdzania dokumentów mundurowi odkryli, że autobus nie posiada aktualnych badań technicznych, co w przypadku pojazdu o takich gabarytach stanowi poważne uchybienie bezpieczeństwa. Największe konsekwencje wyciągnięto jednak po sprawdzeniu tachografu. Okazało się, że 36-latek korzystał z karty kierowcy należącej do innej osoby. Za to złamanie przepisów Ustawy o Transporcie Drogowym policjanci nałożyli na niego mandat w wysokości 2000 złotych.
Choć w momencie kontroli autobus poruszał się bez pasażerów, policjanci podkreślają, że nie zwalnia to zawodowego kierowcy z odpowiedzialności. Dokumentacja dotycząca braku badań technicznych oraz manipulacji danymi zostanie teraz przekazana do Inspekcji Transportu Drogowego, co może skutkować dalszymi karami administracyjnymi dla przewoźnika.



