Sandomierz
Groźna stłuczka pod Sandomierzem. Pies wbiegł prosto pod koła
Chwila nieuwagi i nagłe pojawienie się zwierzęcia na drodze doprowadziły do groźnie wyglądającego wypadku na trasie krajowej nr 77. We wtorek rano w miejscowości Klecznów o mały włos nie doszło do tragedii.
Dramatyczny manewr 19-latka
Około godziny 9:00 młody kierowca Seata, jadąc w stronę Sandomierza, musiał gwałtownie reagować – na jezdnię wprost pod jego maskę wbiegł pies. Uderzenie w czworonoga było na tyle silne, że auto 19-latka wyrzuciło na przeciwległy pas ruchu.
Tam doszło do najgorszego: rozpędzony Seat zderzył się czołowo z dostawczym Mercedesem, którym podróżowało dwóch mężczyzn (62 i 58 lat). Siła uderzenia zepchnęła osobówkę na barierki energochłonne, które ostatecznie zatrzymały pojazd.
Szczęście w nieszczęściu
Mimo że oba samochody zostały mocno poturbowane, uczestnicy zdarzenia mogą mówić o ogromnym szczęściu.
- Nikt nie odniósł obrażeń – skończyło się jedynie na strachu i stratach materialnych.
- Kierowcy byli trzeźwi – co potwierdziły badania przeprowadzone przez policjantów na miejscu.
Asp. Iwona Paluch z sandomierskiej komendy potwierdza, że funkcjonariusze zabezpieczyli teren i wyjaśnili dokładne okoliczności tego porannego incydentu. Służby po raz kolejny apelują o ostrożność, zwłaszcza na odcinkach przebiegających w pobliżu terenów zielonych, gdzie dzikie lub domowe zwierzęta często wbiegają na asfalt.
fot. policja



