Sandomierz
Groźnie wyglądający wypadek w Sandomierzu. Samochód dachował i wpadł do rowu
W niedzielne popołudnie na jednej z ulic w Sandomierzu doszło do niebezpiecznego incydentu drogowego, który na szczęście zakończył się bez ofiar. Młody kierowca stracił panowanie nad autem, które dachowało i zatrzymało się dopiero w przydrożnym rowie.
Do zdarzenia doszło około godziny 18:30 na ulicy Sieleckiej. Według informacji z miejsca zdarzenia, kierujący oplem 20-letni mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków jazdy. Samochód zjechał z jezdni, uderzył w drzewo, a następnie przewrócił się na dach i wpadł do rowu.
Pomimo poważnie wyglądającej kolizji, kierowca nie odniósł obrażeń. Jechał sam, był trzeźwy, nie wymagał pomocy medycznej. Na miejscu pracowali funkcjonariusze policji, którzy ustalają dokładne okoliczności zdarzenia



