Skarżysko-Kamienna
Działalność skarżyskiego szpitala w obliczu trudności finansowych. Głosy dyrekcji, NFZ, parlamentarzystów i samorządowców
Sytuacja w Szpitalu Powiatowym im. Marii Skłodowskiej-Curie w Skarżysku-Kamiennej stała się przedmiotem debaty publicznej po ogłoszeniu decyzji o ograniczeniu części programu lekowego dla pacjentów ze stwardnieniem rozsianym (SM). Z powodu zadłużenia placówki, sięgającego 138 milionów złotych, główny dostawca farmaceutyków odmówił podpisania umowy na rok 2026, co wymusza przeniesienie 26 pacjentów do innych ośrodków.
Perspektywa dyrekcji i przyczyny kryzysu
Według dyrekcji szpitala, problem ma podłoże finansowe i systemowe. Placówka od 17 marca znajduje się w procesie przyspieszonego postępowania układowego, co – wraz z ogólnym zadłużeniem – stało się dla hurtowni powodem do wstrzymania współpracy.
– Firma farmaceutyczna odmówiła podpisania umowy ze szpitalem powiatowym w Skarżysku-Kamiennej na dostawę leków w ramach programu lekowego B.29. Brak umowy stwarza niebezpieczeństwo dla pacjentów. To niebezpieczeństwo to przede wszystkim ryzyko, że dostawy nie będą regularne, nie będą cykliczne – wyjaśnia dyrektor Małgorzata Nosowicz.
Szpital wskazuje również na skomplikowany system rozliczeń z płatnikiem. Choć NFZ deklaruje bieżące płatności, dyrekcja zauważa, że realny wpływ środków następuje z opóźnieniem. – Program lekowy za rok 2025 dla skarżyskiego szpitala został całkowicie rozliczony, ale dopiero w lutym roku 2026. Nie ma bieżącego przepływu finansowania – dodaje dyrektor placówki.
Głos Starosty: Apel o program naprawczy
Starosta Skarżyski Artur Berus podkreśla, że problem ma charakter ogólnopolski i dotyczy kondycji wszystkich szpitali powiatowych, które stanowią fundament bezpieczeństwa zdrowotnego. W swoim oświadczeniu zaznaczył, że samorząd powiatowy aktywnie wspiera placówkę, jednak skala problemu wymaga interwencji na szczeblu państwowym.
– Polska musi wreszcie podjąć zdecydowane działania i wdrożyć ogólnokrajowy program naprawy szpitali powiatowych. Zadłużenie tych placówek sięga już kilkudziesięciu miliardów złotych i wciąż rośnie. To nie jest statystyka – to realne zagrożenie dla ludzi. Nasz samorząd nie odwrócił się od problemu – wsparliśmy i wspieramy szpital milionami złotych, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo mieszkańców wtedy, gdy było to najtrudniejsze – przekonuje Artur Berus.
Starosta dodał również, że w obecnej sytuacji kluczowe jest działanie, a nie szukanie winnych: – Dziś zbyt wielu zajmuje się tym, kto ma rację. Ja – jako samorządowiec – zajmuję się tym, co trzeba zrobić. Państwo zda egzamin wtedy, gdy zacznie chronić swoich obywateli nie w słowach, lecz w czynach.
Stanowisko NFZ i organów nadzorczych
Świętokrzyski Oddział Wojewódzki NFZ w oficjalnym komunikacie zaznacza, że wywiązał się ze swoich zobowiązań finansowych wobec placówki.
– Program lekowy dotyczący stwardnienia rozsianego w szpitalu w Skarżysku-Kamiennej został w całości zapłacony za 2025 rok. Płatności były płacone na bieżąco do wartości kontraktu w zależności od terminów wystawianych przez świadczeniodawcę rachunków – informuje Agnieszka Białas-Sitarska, rzeczniczka kieleckiego NFZ.
Głosy samorządu miejskiego i opozycji
Sytuacja finansowa szpitala rzutuje także na relacje z miastem. Prezydent Skarżyska-Kamiennej Arkadiusz Bogucki wskazuje na zaległości szpitala wobec miejskiej spółki wodociągowej, które wynoszą około 1,5 mln zł.
– Dotychczasowe wsparcie ze strony naszej gminy było wyrazem naszej dobrej woli. Musimy jednak pamiętać, że są to środki publiczne. Potrzebujemy jasnego planu naprawczego, który wyjdzie poza schemat doraźnych „kroplówek” finansowych – zaznacza prezydent Bogucki.
Podczas konferencji prasowej przed szpitalem, posłowie Prawa i Sprawiedliwości ocenili sytuację jako skutek niedofinansowania systemu. Poseł Anna Krupka poinformowała o złożeniu wniosku o wotum nieufności wobec minister zdrowia: – Dziura budżetowa w NFZ sięga 23 miliardów złotych. Jeżeli to ma oznaczać ograniczenie dostępu do badań profilaktycznych albo lekarzy specjalistów, to my nie wyrażamy na to zgody.
Co dalej z pacjentami?
Z 26 pacjentów, których leczenie w Skarżysku jest zagrożone, ośmiu znalazło już miejsce w Zespole Opieki Zdrowotnej w Końskich. W przypadku pozostałych osób trwają rozmowy między szpitalem, NFZ a innymi placówkami w regionie. Cel jest jeden – zapewnienie ciągłości terapii po 1 maja, kiedy to zapasy leków w skarżyskiej placówce ulegną wyczerpaniu.



