Skarżysko-Kamienna
Oszustwo „na wirusa” i „na biznesmena”. Seniorki straciły kilkadziesiąt tysięcy złotych
W miniony weekend do funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Skarżysko-Kamiennej wpłynęły dwa zawiadomienia o oszustwach dokonany metodą „na wnuczkę ” oraz na „biznesmena”. Pokrzywdzoną w pierwszym przypadku została 90-letnia mieszkanka gminy Bliżyn, która straciła swoje oszczędności w kwocie 67 tysięcy złotych. Natomiast w drugim przypadku pokrzywdzoną została 66 letnia mieszkanka Skarżysko–Kamienna, tracąc swoje oszczędności w kwocie 9100 złotych.
W miniony weekend skarżyscy stróże prawa otrzymali dwa zgłoszenia o oszustwach. Choć legendy tych oszustw były różne to finał był taki sam. Obie pokrzywdzone straciły swoje oszczędności. W piątkowy wieczór mieszkanka gminy Bliżyn otrzymałam telefon z prośbą o ratunek i pomoc dla wnuczki która zaraziła się groźnym wirusem. O zaistniałej sytuacji kobietę telefonicznie miał poinformować ordynator szpitala zakaźnego, twierdząc, że wnuczka dla uratowania zdrowia wymaga podania bardzo drogich szczepionek. Pokrzywdzona uwierzyła w przedstawioną historię. Zmanipulowana zgromadziła w mieszkaniu oszczędności w kwocie 67 tys. złotych. Po czym zgodnie z poleceniem rzekomego ordynatora, przekazała przygotowaną kwotę nieznanemu mężczyźnie, który przyszedł pod jej dom jako pracownik NFZ. Dopiero w rozmowie telefonicznej z członkami rodziny zorientowała się, że została oszukana i o całym zdarzeniu poinformowała policjantów.
Kolejna historia z oszustwem w tle miała miejsce w sobotnie popołudnie. Do miejscowej komendy zgłosiła się mieszkanka Skarżyska-Kamiennej. Kobieta zawiadomiła, że w miesiącu czerwcu br. za pośrednictwem portalu społecznościowego nawiązała reakcję partnerską, którą kontynuowała przez ponad miesiąc, korespondując z mężczyzną przedstawiającym się jako biznesmen, przebywający na wyjeździe służbowym poza granicami kraju. Deklarujący uczucia mężczyzna, przekonał skarżyszczankę do przelania na wskazane przez niego konto kwoty 9100 złotych. Nalegając jednocześnie aby ta wykonała kolejny przelew. Kobieta jednak nie zgodziła się, wywołując tym samym odmienne uczucia u adoratora. Po rozmowie z rodziną, uświadomiła sobie, że padła ofiara oszustwa, które postanowiła zgłosić.
KPP





