Mirzec
Ks. Roman Kotlarz patronem ronda w Tychowie Starym. Uroczystości w 50. rocznicę śmierci kapłana [zdjęcia]
W Tychowie Starym odbyły się uroczystości nadania imienia ks. Romana Kotlarza nowo wybudowanemu rondu. Wydarzenie zorganizowano we wtorek, 18 sierpnia – dokładnie w 50. rocznicę śmierci duchownego, który stał się symbolem walki o wolność, godność robotników i prawa człowieka.
Inicjatorem upamiętnienia był proboszcz mirzeckiej parafii, ks. Grzegorz Murawski. Pomysł uzyskał pełne poparcie mieszkańców gminy Mirzec podczas przeprowadzonych konsultacji społecznych, w których złożono 176 głosów popierających tę inicjatywę.
Obchody rozpoczęły się od uroczystej sesji Rady Gminy w Mircu, podczas której radni formalnie przyjęli uchwałę nadającą nazwę skrzyżowaniu. Uczestnicy wysłuchali także prelekcji Edyty Krężołek z kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej, dedykowanej życiu i postawie ks. Kotlarza. Następnie w kościele pw. św. Leonarda odprawiona została Msza św. w intencji patrona, której przewodniczył ks. bp Henryk Tomasik.
Po nabożeństwie zgromadzeni przejechali do Tychowa Starego. Podczas oficjalnej części na miejscu odbyły się okolicznościowe przemówienia oraz poświęcenie nowego ronda.
W wydarzeniu wzięli udział liczni przedstawiciele władz parlamentarnych, samorządowych i rządowych. Wśród gości obecni byli m.in. posłowie na Sejm Agata Wojtyszek oraz Krzysztof Lipiec, członek Zarządu Województwa Świętokrzyskiego Andrzej Pruś, starosta powiatu starachowickiego Piotr Babicki wraz z przewodniczącą rady powiatu Bożeną Wroną, a także Renata Pela, która zabrała głos w imieniu wojewody świętokrzyskiego. Gospodarzami uroczystości byli wójt gminy Mirzec Mirosław Seweryn oraz przewodnicząca rady gminy Sylwia Błach.
Niezłomny kapłan
Ks. Roman Kotlarz (1928–1976) był w latach 1959–1960 wikariuszem w parafii w Mircu. Do historii przeszedł przede wszystkim za sprawą wydarzeń z Czerwca ’76 w Radomiu, kiedy ze schodów kościoła pw. Świętej Trójcy pobłogosławił protestujących robotników. W kolejnych tygodniach odważnie krytykował z ambony brutalność milicji i stawał w obronie represjonowanych.
Za swoją postawę stał się celem bezwzględnych działań Służby Bezpieczeństwa. Nękany i kilkukrotnie pobity przez „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie, zmarł w wyniku odniesionych obrażeń 18 sierpnia 1976 roku. Nadanie jego imienia rondu w Tychowie Starym to trwały dowód pamięci lokalnej społeczności o jego heroicznej służbie.




























































