Starachowice
Cztery gole i cztery zatrzymania. Tak wyglądały piłkarskie derby regionu [zdjęcia]
Piłkarskie święto w Starachowicach, na które bilety wyprzedano do ostatniego miejsca już dwa dni przed meczem, pozostawiło po sobie słodko-gorzki posmak. Derby Betclic 3. Ligi pomiędzy Starem a KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski dostarczyły kompletu emocji – od sportowej walki, przez trenerskie podteksty, aż po skandaliczne sceny na trybunach, które wymusiły interwencję oddziałów prewencji.
Spotkanie od początku niosło ze sobą dodatkowy ciężar gatunkowy. Na ławce trenerskiej gospodarzy zasiadł Dariusz Pietrasiak – postać doskonale znana w Ostrowcu, gdzie w przeszłości był zarówno zawodnikiem, jak i szkoleniowcem. Pietrasiak musiał jednak łatać dziury w składzie; kontuzje wykluczyły z gry Jagiełłę, Adamiaka i Snopczyńskiego, a w kadrze zabrakło także Patryka Orlika.
Wynik meczu otworzył się już w 11. minucie, gdy Mateusz Majewski uciszył trybuny precyzyjnym strzałem. Star zdołał odpowiedzieć tuż przed przerwą – w 42. minucie Adrian Szynka efektowną główką doprowadził do wyrównania, dając nadzieję komplecie publiczności na korzystny wynik.
Niestety, zamiast analizy taktycznej, przerwa upłynęła pod znakiem agresji. Grupy pseudokibiców obu drużyn, wspierane przez osoby w barwach Widzewa Łódź, sforsowały ogrodzenia. Sytuacja stała się na tyle groźna, że do akcji musieli wkroczyć funkcjonariusze.
– Kibice przedarli się przez ogrodzenia i weszli pomiędzy bufor oddzielający boisko od trybun. Na prośbę organizatora meczu na teren stadionu weszli policjanci, którzy zapobiegli eskalacji konfliktu pomiędzy drużynami – wyjaśniał Paweł Kusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.
Bilans starć okazał się dotkliwy dla krewkich fanów.
– W związku z bójką na stadionie zatrzymane zostały cztery osoby, z którymi miały być prowadzone dalsze czynności – dodał rzecznik.
Co ciekawe, mundurowi pracowali jeszcze przed pierwszym gwizdkiem – wtedy w ręce policji wpadł 50-letni poszukiwany, który zamiast na mecz, trafił do aresztu w celu odbycia kary pół roku więzienia.
Druga połowa, choć toczona w cieniu dymu z nielegalnie odpalonych rac, należała do gości. W 68. minucie Damian Lepiarz strzałem głową przywrócił prowadzenie ekipie z Ostrowca, a kropkę nad „i” postawił w 84. minucie Jakub Górski, pewnie egzekwując rzut karny. Ostatecznie KSZO wywiozło ze Starachowic zwycięstwo 3:1, psując derbowy wieczór podopiecznym Dariusza Pietrasiaka.



























































































































































































