Starachowice
Starachowiczanie zapłacą więcej. Od stycznia wzrosną podatki i opłaty za śmieci
Od nowego roku mieszkańców Starachowic czekają wyższe rachunki. Radni miejscy zdecydowali o podniesieniu podatku od nieruchomości oraz opłat za odbiór odpadów komunalnych. Decyzja, choć budzi emocje, ma zapewnić stabilność finansową miasta i pokryć rosnące koszty utrzymania systemów komunalnych.
Wyższe opłaty za śmieci od stycznia 2026 roku
Największe zmiany odczują mieszkańcy w związku z wywozem odpadów. Od 1 stycznia 2026 roku miesięczna stawka za śmieci segregowane wyniesie 34 zł od osoby – o 5 zł więcej niż dotychczas. Ci, którzy nie prowadzą segregacji, zapłacą aż 102 zł. Dla czteroosobowej rodziny oznacza to wzrost wydatków o 20 zł miesięcznie, czyli 240 zł rocznie.
Według władz miasta, nowa stawka ma odzwierciedlać rzeczywiste koszty funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami, które w przyszłym roku przekroczą 13,6 mln zł. – Wzrosły ceny składowania odpadów, koszty transportu i pracy. Musimy zbilansować system, który w tej chwili przynosi straty – tłumaczyła wiceprezydent Elżbieta Gralec.
Władze zapowiadają też dalsze uszczelnianie systemu – w tym powiązanie tzw. karty miejskiej z obowiązkiem uregulowania opłat za śmieci. Dzięki temu osoby, które nie są wpisane do systemu, ale korzystają z miejskich usług, będą musiały rozliczać się w Starachowicach.
Nie wszyscy jednak podzielają argumentację urzędników. Opozycyjni radni przekonywali, że podwyżka to efekt zaniedbań w kontroli firm odbierających odpady. – Od miesiąca trwa ważenie śmieciarek i dopiero teraz analizujemy dane. To przerzucanie odpowiedzialności na mieszkańców – oceniał radny Piotr Capała.
Radna Ilona Traczyk zwróciła uwagę na problem nieprawidłowej segregacji w blokach, a Dariusz Lipiec przypomniał, że w sąsiednich miastach, jak Ostrowiec Świętokrzyski, stawki są znacznie niższe.
Podatek od nieruchomości również w górę
Podczas tej samej sesji radni zgodzili się na podwyżkę podatku od nieruchomości o około 4,5 procent. W praktyce oznacza to, że właściciel mieszkania o powierzchni 50 m² zapłaci rocznie ok. 50 zł więcej.
Dodatkowe wpływy do budżetu miasta, szacowane na 2,4 mln zł, mają zostać przeznaczone na utrzymanie miejskich jednostek, inwestycje i rosnące koszty pracy. – Minimalne wynagrodzenie po raz kolejny wzrośnie, a wraz z nim koszty funkcjonowania szkół, przedszkoli i administracji. Te pieniądze są niezbędne, by zapewnić płynność – tłumaczyła wiceprezydent Gralec.
Radni opozycji zarzucali jednak władzom, że miasto powinno w pierwszej kolejności szukać oszczędności. – Ludzie są zmęczeni ciągłymi podwyżkami. Firmy kończą działalność, a my wciąż sięgamy do kieszeni mieszkańców – mówił radny Konrad Rączka.
Zastępca prezydenta Marcin Gołębiowski odpowiadał, że oszczędności już są wdrażane – między innymi poprzez optymalizację w oświacie i wprowadzenie energooszczędnych rozwiązań. – Wprowadziliśmy ryczałt na odśnieżanie, co dało nam kilka milionów oszczędności w skali roku – wyliczał.
Podzieleni radni, jednoznaczne decyzje
Ostatecznie obie uchwały – dotyczące podatków i opłat za śmieci – zostały przyjęte większością głosów radnych z klubu prezydenta Marka Materka. Przeciwnicy decyzji zapowiedzieli, że będą monitorować efekty wprowadzonych zmian.
W historii Starachowic to już kolejna podwyżka opłat za odbiór odpadów. Jeszcze w 2010 roku mieszkańcy płacili nieco ponad 6 zł miesięcznie. Od stycznia 2026 roku będzie to już 34 zł – najwięcej w historii miasta.



