TERAZ

Zamieszanie w Starze Starachowice. Oświadczenie o zwolnieniu fizjoterapeutki wywołało burzę w sieci

Wokół trzecioligowego Stara Starachowice wrze. Po publikacji oficjalnego komunikatu o zwolnieniu klubowej fizjoterapeutki w sieci wybuchła burza, a pod wpisem posypały się setki komentarzy. Klub zarzuca byłej pracownicy samowolny urlop, ona wskazuje na zaległości finansowe, a menedżer odpowiada stanowczymi słowami.…

Wokół trzecioligowego Stara Starachowice wrze. Po publikacji oficjalnego komunikatu o zwolnieniu klubowej fizjoterapeutki w sieci wybuchła burza, a pod wpisem posypały się setki komentarzy. Klub zarzuca byłej pracownicy samowolny urlop, ona wskazuje na zaległości finansowe, a menedżer odpowiada stanowczymi słowami. Oto kulisy głośnego rozstania, które rozgrzało lokalne środowisko sportowe.

Trzecioligowy Star Starachowice pożegnał się z klubową pracowniczką. Nie byłoby nic nadzwyczajnego w takiej informacji, gdyby nie forma jej podania. Oświadczenie opublikowane w mediach społecznościowych stało się szeroko komentowane w całej Polsce.

Sprawa odbiła się szerokim echem w momencie, gdy zespół znajduje się w trudnym okresie sportowym – po ośmiu rozegranych kolejkach z dorobkiem sześciu punktów zajmuje 16. miejsce w tabeli IV grupy III ligi, znajdując się w strefie spadkowej.

Czarne chmury nad klubem zgęstniały po publikacji wpisu dotyczącego zakończenia współpracy z dotychczasową fizjoterapeutką pierwszej drużyny, Martą Wojsławską. Post wywołał olbrzymie poruszenie wśród kibiców i internautów – pod komunikatem pojawiło się ponad 1300 reakcji oraz 500 komentarzy.

Klub zarzuca samowolny urlop

W oficjalnym komunikacie opublikowanym na klubowym profilu władze Staru poinformowały, że decyzja z 9 września była podyktowana naruszeniem ustalonych zasad:

„Informujemy, że współpraca z fizjoterapeutą drużyny Martą Wojsławską została zakończona z powodu naruszenia ustalonych warunków współpracy. Bez jakiejkolwiek konsultacji z Zarządem oraz bez poinformowania któregokolwiek z jego członków samowolnie udała się na urlop, pozostawiając drużynę bez zapewnionej opieki fizjotrapeutycznej w trakcie sezonu. Dziękujemy za dotychczasową współpracę i życzymy powodzenia w dalszej karierze zawodowej” – napisano w oświadczeniu.

https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fstar1926%2Fposts%2Fpfbid02xXneP6kZGPCDhvjYpkVNTqLJbLMLULaAvEopfJvW4oprKBDmgZHfDMA2tKv7uY9Bl&show_text=true&width=500

Lawina komentarzy w sieci

Zwykle komunikaty o odejściu pracowników są stonowane i wygładzone. Tymczasem oficjalny komunikat klubu wywołał falę dyskusji. Internauci w licznych wpisach zwracali uwagę na formę opublikowanego oświadczenia oraz politykę informacyjną klubu:

„Ale chamski komunikat” – ocenił krótko jeden z internautów.

„Po komentarzach widać, że nie tylko ja uważam, że taki komunikat jest mało elegancki i stawia klub w fatalnym świetle. Nie każdą sprawę trzeba publicznie komentować, a czasami lepiej coś przemilczeć albo wydać krótki, lakoniczny komunikat bez wdawania się w szczegóły” – pisał kolejny użytkownik.

„Człowiek od PR też akurat na urlopie? Bo ewidentnie ktoś niekompetentny zabrał się za wydawanie oświadczeń” – czytamy w kolejnym wpisie.

Głos zabrali również kibice, którzy odnosili się do sposobu przekazywania informacji przez zarząd:

„Kto tam redaguje te wpisy z ramienia Star Starachowice? Ostatnio coś za dużo było wpisów nie mających za dużo z pozytywnymi działaniami w klubie, a to zarząd, a to akademia, a to fizjo. Coś pominąłem? Słabe to »pranie«!” – zauważył jeden z komentujących.

„To nowa strategia marketingu, smarowanie tyłka zwolnionym z klubu? Zaraz pół Polski zobaczy ten post. A co do powodów zakończenia współpracy, jak to się mówi – jak się chce psa uderzyć, to się kij znajdzie” – napisał inny internauta.

„Tym bardziej dziwi, że w wielu kwestiach zarząd trzyma przed kibicami informacje w wielkiej tajemnicy, a kiedy trzeba opublikować coś, co może skompromitować klub, to nagle cyk i mamy taki komunikat” – podsumowano pod postem.

Odpowiedź fizjoterapeutki i stanowisko menedżera

Sama zainteresowana opublikowała pod wpisem klubu pożegnanie skierowane do zawodników:

„Czasem życie pisze dla nas inne scenariusze, niż sami byśmy wybrali… Jedno wiem na pewno — są ludzie, których nie da się po prostu zostawić za sobą. I Wy jesteście właśnie takimi osobami, piłkarzami. Dziękuję Wam za każdy wspólny dzień, za emocje, śmiech, trudne momenty, zwycięstwa i porażki” – napisała Marta Wojsławska.

W rozmowie z naszą redakcją Spotted: Starachowice była fizjoterapeutka odniosła się do zarzutów dotyczących urlopu oraz odniosła się do kwestii finansowych:

– Kto miał wiedzieć o wolnym, ten wiedział. Nikogo nie oszukałam. Nie płacą po 2-3 miesiące… co byś zrobił w mojej sytuacji? – przekazała Wojsławska.

Z informacji przekazanych nam przez osoby związane z klubem wynika z kolei, że po podjęciu decyzji o rozstaniu Marta Wojsławska miała namawiać pracowników, zarząd oraz piłkarzy, aby nie rozwiązywano z nią umowy.

Do sprawy na naszych łamach odniósł się również menedżer Stara Starachowice, Jerzy Mazur:

– Większość osób była niezadowolona z jej pracy. Pojechała na urlop w sezonie piłkarskim, dzień przed przyjazdem dowiedzieliśmy się, że była na urlopie. Jeżeli było jej tak źle, to czemu za wszelką cenę chciała wrócić i namawiała pracowników? – powiedział menedżer klubu.

Menedżer Staru odniósł się także do dalszych perspektyw zawodowych byłej fizjoterapeutki:

– Skoro jest taka dobra, nie będzie miała problemu ze znalezieniem pracy – podsumował Jerzy Mazur.

Klub proponuje konfrontację, była pracowniczka odpowiada

Przedstawiciel starachowickiego klubu zadeklarował w rozmowie z nami gotowość do bezpośredniej konfrontacji z Martą Wojsławską przy udziale mediów. Poprosiliśmy byłą fizjoterapeutkę o komentarz do tej propozycji oraz dopytaliśmy o jej dalsze plany.

– Dostałam fajne propozycje pracy, nie tylko z klubów. Obecnie wracam do zdrowia po kontuzji ręki. Nie mam zamiaru brać udziału w publicznej konfrontacji zaproponowanej przez klub. Nadal będę wspierać Star Starachowice jako kibic – podsumowała Marta Wojsławska.

Źródło: www.spottedstarachowice.pl

Twoja opinia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.

Szukaj wiadomości

Menu